Tak to z piosenkami bywa…

Żal mi tamtych nocy i dni

Płyniemy po słodki grzech

Wielką łodzią z białym lnem

Póki słońce

Śpi na plaży

Uczymy się patrzeć tak

By pamiętać kolor traw

Każdy szczegół

Tej wyprawy

Nigdy nie widziałam takich plaż

Nigdy nie zapomnę Twoich oczu

Żal mi tamtych nocy i dni

W ogniu Twoich rąk

Nieznany dziki ląd

Czy wiesz

Może to

Była miłość

Trzy dni których nigdy dość

Cztery noce których żar

Jeszcze dzisiaj

Mam na twarzy

 * * * * * *

To słowa piosenki (tu wysłuchaj) Beaty Kozidrak i Bajmu. Usłyszałam ją jakiś czas temu i cały czas ta piosenka chodzi mi po głowie.

 

 

Poranny sms

  

Poranny sms

* * * * * * * * * *

No i jadę do roboty

To skandal pracować w soboty

Zimno, szaro, pada, wieje

Jednak jest coś co mnie grzeje

Serce gorące po drugiej stronie szkła

Choć oczy zasnuwa tęsknoty mgła

Nic to, Kryśka, nic to, rzekłbyś

Gdybyś obok był

Lecz niestety z nieba mruga

Tylko gwiezdny pył…

Niech chociaż pył ten poranek osłodzi
Dopóki się żyć chce, dopókiśmy młodzi…

* * * * * * * * * *

Rymowanka napisana dziś, w autobusie, o 5.20 rano, gdy jechałam do pracy. No bo o czym można myśleć o tak nieprzyzwoitej porze jak nie o Nim?

  20 czerwiec 2009r.

Ach ci studenci…

Co pokazują strzałki?

 

Ano, pokazują jak studenci są przygotowani do egzaminów…
Ilu z nich pisze samodzielnie? Niewielu. No i mamy potem takich niedouczonych ekonomistów, lekarzy, polityków, dziennikarzy którzy nawet po polsku poprawnie nie potrafią się wysłowić. Jaka młodzież taki kraj. Nie mam słów na taki proceder, daleka jestem od moralizowania ale jednak muszę to powiedzieć: za moich czasów takie rzeczy były nie do pomyślenia choć też się ściągało, aniołkami nie byliśmy. Jednak cwaniactwo, tumiwisizm, bezczelność i cynizm dzisiejszej młodzieży budzi mój niepokój.
Uszy puchną kiedy słyszy się rozmowy młodych ludzi, ich słownictwo, nie dość że rozmawiają najczęściej jakimiś półsłówkami poprzetykanymi angielskimi wtrętami, makaronizmami, neologizmami to jeszcze te przekleństwa. Co drugie słowo to “łacina” najgrubszego kalibru… Moda? Biorą przykład z góry?
Może, ale nie zmienia to faktu. Dla mnie to nie do przyjęcia.

Na koniec pomysł jak zabezpieczyć swój garaż i kupiony za olbrzymie wyrzeczenia samochód. Czy to nie sądzicie że ktoś miał rewelacyjny pomysł???

 

Ja jestem zachwycona.

Normalnie nienormalni

Kiedy człowiek przyjmuje się do pracy wymagają od niego mnóstwa zaświadczeń, poświadczeń, oświadczeń, badań, podpisów, wypisów, odpisów, wyciągów, świadectw, danych, zdjęć i różnych innych pierdół.
Powiedzcie mi, jakie kwalifikacje może mieć ktoś kto wymyślił coś takiego?
Z pewnością nie zażądali od niego badań od psychiatry.
Żałosne.

 

Albo jak uwierzyć w rzetelność firmy która na szyldzie potrafi napisać:

 

Nie chce mi się z nimi gadać…

Kot na gadulcu

 

Trzeba cokolwiek dodawać?
Kiedy biorę komputer na kolana – pojawia się i on.
Moja kicia – komputerowy maniak.
Najchętniej bywamy na gadulcu gdzie ja staram się coś napisać a białas za wszelką cenę chce mi to skasować…
A po drugiej monitora na gadu-gadu jest psiak.
I robi to samo hi, hi, hi.

Jesteś jaki jesteś…

  

Jesteś jaki jesteś

i to się nie zmieni

choćbym przerzuciła

sto worków kamieni

bywa że Twój upór

całkiem mnie dobija

że nie podchodź do Ciebie

jak nie bez kija

wpadasz w melancholię

częściej niż bym chciała

skarżysz się na życie

bez przerwy bez mała

i choć wiem że tak mało

jest w Tobie radości

wykrzesać nie potrafię

już większej czułości.

Cóż poradzić może

ktoś skromny jak ja

nic nie poradzimy

będzie co Bóg da..

bądź więc jaki jesteś

byleś kochał mnie

może tak jest zapisane

może Bóg tak chce?

29 maj 2009r.