chcę…

  

chcę być dla ciebie tchnieniem wiosennym

co to łaskocze wietrzykiem promiennym

chcę być ci tęczą po kroplach ciepłych

której brak w sercach chłodnych, zakrzepłych

chcę być ci jabłkiem rosnącym w raju

by kusiło pożądaniem jak w sułtańskim seraju

byś pragnął do bólu je zerwać i zjeść

bym życia twego stanowiła piękną treść

chcę być ci ścieżką po której kroczysz

radosnym dialogiem w którym się droczysz

światełkiem nocą, cieniem w dniu słonecznym

pasem u siedzenia byś był bezpiecznym

chcę być twym cieniem nawet bez słońca

za rękę cię trzymać już zawsze, do końca

troski, zmartwienia przed wzrokiem twym kryć

byś już beze mnie nie chciał wcale żyć…

napisany 21 kwiecień 2009r.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *