Cztery oczy…

 

*** …dwa gelyndry ***



W mojej torebce miejsce najważniejsze

zajmują okulary. Bo najpotrzebniejsze.

Jeśli myślicie że jedne to niewiele wiecie,

mam ich par kilka. Po co? Zaraz się dowiecie.


Jedne do telewizji oglądania. Drugie do czytania.

Trzecie do bardzo precyzyjnego działania.

Do pracy w kuchni mam szkiełka czwarte,

piąte szanuje bo sporo są warte.


Szóste i siódme są przeciwsłoneczne,

z filtrami UV, dlatego bezpieczne.

I ważne dla mnie, bardzo cool – owe

ósme okulary, cudownie różowe…


Kiedy ten majdan do torby pakuję

na inne rzeczy już miejsca brakuje!

Lecz jeszcze sto innych wepchnąć tam muszę

zanim spokojne do pracy wyruszę.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *