Głupieję w zamknięciu…

W zasadzie może lepiej byłoby zamknąć się w pustelni i zacząć pisać bajki dla dzieci, bo dzisiejszy dzień, dzisiejszy świat, dynamika wydarzeń doprowadza do raz biegunki a raz obstrukcji, że o windowaniu do nieba ciśnienia nie wspomnę.
Co nius to szok. A że ma człowiek teraz masę wolnego czasu bez możliwości spędzenia go poza ścieżką – dom – winda – biedra – dom – to i ogląda kurwizję, polsaty i przebrzydłe tefałeny.
No przyznaję, czasem zerkam co tam nadaje telewizja z misją, ale robię to z niesmakiem, żeby nie powiedzieć z olbrzymim obrzydzeniem. Tak dla równowagi, żeby sobie pogląd wyrobić.
W TVP widzę premiera Morawieckiego, na tle jedynego, największego na świecie Antonowa, którym sprowadził kupiony w Chinach sprzęt medyczny (za nasze pieniądze, żeby teraz nam to z zyskiem dla budżetu odsprzedać), miało tego być według zapowiedzi 400 ton, okazało się, że przyleciało 80 ton. Ale i tak, jakaż duma rozpierała premiera, mało nie odfrunął.

Zdjęcie nie moje! Znalezione na fb, ale epickie!

Wieczorem z kolei na TVN-ie widzę rozmowę ze wzruszoną Dominiką Kulczyk, cieszącą się, że po długich negocjacjach wreszcie udało jej się sprowadzić pierwszy z wielu zaplanowanych transportów również sprzętu medycznego za 20 milionów, a ma tego być  57 ton. Ona z kolei żadnych pieniędzy za to nie chce, prosiła tylko żeby zgłaszać zapotrzebowanie Izbom Lekarskim, bo oni wiedzą najlepiej co i gdzie potrzeba. Ona nie sprzedaje, ona daje.
TVP nawet o tym nie wspomniał, Jerzy Owsiak i jego fundacyjna pomoc też jest zresztą w ichniej telewizji postacią zakazaną.

Jakże podniosły mi ciśnienie tematy debat sejmowych w tych dniach. No bo o czym deliberowali nasi wybrańcy w dobie pandemii, naszego uwięzienia w domach, heroicznej walki w szpitalach, wzmożonej umieralności chorych i powolnym konaniu Domów Pomocy Społecznej?
Ano, o całkowitym zakazie aborcji (uszkodzone płody i gwałty), o dopuszczeniu udziału dzieci w polowaniach i zakazie edukacji seksualnej.
Koszmary nocne mają twarz Kai Godek, która wciskając kit i kłamiąc, chce nas do średniowiecza zawrócić.

Wiecie, straszne się to wszystko robi.
Najpierw wycie z balkonów o bohaterach – medykach, niby takie uwielbienie, laurki i murale, łzy wzruszenia i posikiwanie z wdzięczności, a teraz co?
Najlepiej, żeby do sklepów nie wchodzili, bo roznoszą zarazę, farbą drzwi mażą, bo za drzwiami zaraza się czai, do autobusów nie chcą wpuszczać. Jednej z lekarek odmówiono zapisu dziecka do przedszkola.
A ci, których jak zabraknie to będziemy umierać wszyscy jak leci, padają na pyski z przemęczenia, nie widują się z rodzinami i chyba są osamotnieni jak nigdy. Odmawia się im testów!
Tak, dziś sejm odrzucił postulaty o dodatkach finansowych do pensji dla białego personelu, i o zabezpieczeniu regularnych testów dla nich – cóż, nie należą im się badania, żeby czasem krzywa zachorowań nie poszybowała zanadto w górę przed wyborami.

WSTYD.

Nie wiem czy wiecie, ale rząd w swym szaleństwie (może to z powodu uwielbienia urody pani Godek), 16-go kwietnia 2020 zdecydował, że od pierwszego lipca 2020 obowiązywać będzie program ciąża plus? I będzie bezpłatny dostęp do leków w tym okresie?
No tak, teraz jesteśmy uwięzieni w domach więc albo się kłócimy, albo godzimy. Jak skuteczne było godzenie zobaczymy za 8, 9 miesięcy. Będzie kolejny, elektorat chętny do wyciągania ręki. Bo się należy.

Tematów jest wiele, ot chociażby Piotr Patkowski, nowy wiceminister finansów, ale poruszę jeszcze jedną, ostatnią sprawę.
Otóż bulwersuje mnie sprawa odgórnych nakazów pracy w zarażonych placówkach, wystosowywanych przez byłego ministra zdrowia a obecnego wojewody mazowieckiego, pana Radziwiłła. Nie baczył na to, że kobiety były po 60-tce, że samotnie wychowywały dzieci. Kiedy się nie stawiły – wrednie wlepił po 5 tysięcy kary. Teraz minister sprawiedliwości i prokurator generalny, takie dwa w jednym, niejaki Ziobro, będzie przeprowadzał śledztwa i będzie dochodził, czy panie rzeczywiście miały pogruchotane kręgosłupy i kolana, bo przecież zawód pielęgniarki polega na siedzeniu i piciu kawy, a od czasu do czasu zrobieniu zastrzyku.

Kolejny WSTYD.

Na koniec deklaruję, że po raz pierwszy w życiu nie interesują mnie żadne wybory i pajacowanie z tym związane.
Nie zamierzam nawet fatygować się do skrzynki na listy, ponieważ uważam, że ucierpiałaby na tym moja godność i tajność mojego wyboru. Mam do koperty włożyć moje dane osobowe wraz z numerem pesel, oraz kartę z zaznaczonym kandydatem?
Nigdy w życiu. Dlaczego?

BO IM NIE UFAM.
Żal mi tylko listonoszy.

Jedna chroni przed koroną a druga przed wirusem… Zdjęcie również z fb, nie moje.

Krystyna

2 myśli na temat “Głupieję w zamknięciu…”

  1. Krysiu, wszystko to i mnie się nie podoba, i mnie bulwersuje. Stosunek do wyborów przez skrzynki pocztowe i ujawnianie PESEL-u mam dokładnie taki sam, jak Ty. Z tym, że u mnie to będą drugie w życiu wybory, którymi nie będę zainteresowana. Pierwsze były jeszcze w PRL-u, do rad narodowych – pierwsze moje wybory po osiągnięciu dorosłości, byłam akurat tuż po maturze.

    Pozdrawiam, kochana. I trzymaj się – mimo wszystko!

  2. Witaj Krysiu.

    Działania premiera Morawieckiego w przedmiocie sprowadzenia do Polski 80. ton sprzętu medycznego, maseczek kombinezonów itp., są śmieszne. Oprócz wymienionych przez Ciebie powyższych przykładów, dodam od siebie, że Pani Elżbieta Polak, Marszałek województwa lubuskiego sprowadziła z Chin dla jednego miliona swoich mieszkańców ok. dwadzieścia trzy miliony materiałów medycznych – zrobiła to po cichu, bez fleszy.
    Pan wiceminister finansów, Piotr Patkowski, jest postacią niezwykle barwną; ktoś w sieci już trafnie zauważył, że przypomina owoc miłości Herr Flicka i Helgi, kultowych postaci z serialu Allo’Allo.

    https://demotywatory.pl/4992573/Nasz-nowy-wiceminister?fbclid=IwAR28JDE9iYbQEVHCh7AviVg21uZqPFdR8eRe4pCDcfwFAebi9CiiS-Pv92c

    Prawda, że podobny ?

    Polska władza lubi młodych mężczyzn :), ale chyba wiadomo dlaczego.
    Dziwnie kojarzy mi się on z Edmundem Jannigerem, którego do dziś łączy tak głęboka zażyłość z Antonim Macierewiczem – jest ona, delikatnie mówiąc ciekawa :); przedtem był oczywiście Misiewicz.
    Projekt pani Godek wypływa po raz kolejny, dlatego, że zbliżają się kopertowe wybory, a w nich potrzebne jest poparcie pewnego redemptorysty z Torunia dla pana prezydenta Dudy.
    Ów redemptorysta wraz ze swym koncernem medialnym tak podupadł finansowo, że musiał zająć się handlem wielorazowymi maseczkami bawełnianymi po 9.90 zł i przyłbicami ochronnymi po 16 zł. 90 gr.
    Ważne, żeby on miał środki, a że tam pielęgniarki czy inny personel medyczny nie będzie miał darmowych testów na COVID – 19, cóż, taka wola pana (prezesa).

    Pozdrawiam i dobre myśli przesyłam w tym niewesołym czasie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *