I z czego się tu śmiać…

Czwartego grudnia 2019, w Barbórkę, zaprosiłam męża na spektakl pt.: Ucho Prezesa czyli SCHEDA.
Ponieważ namiętnie oglądałam odcinki Ucha na youtube, z największą przyjemnością zobaczyłam kabareciarzy na żywo. Udało mi się nawet kupić bilety w drugim rzędzie, a więc przyjemność tym większa, bo wszystko z detalami, z bliska. Każdy kłak sierści na marynarce Prezesa.

Na początku poproszono, aby nie robić zdjęć, żeby nie nagrywać, mam więc tylko jedno zdjęcie pustej jeszcze sceny.

Spektakl był świetny, śmiechu nie dało się opanować, dialogi błyskotliwe i skądś znane, aktorzy rewelacyjni, że o samym Robercie Górskim nie wspomnę.

Scena z perspektywy drugiego rzędu.

Czas przeleciał bardzo szybko, wyszliśmy na świątecznie przystrojone Katowice, jeszcze rozbawieni rozmawialiśmy o tym, co zobaczyliśmy i wiecie co?
Nagle zrobiło mi się smutno.
Zrobiło mi się smutno, bo zapytałam samą siebie – z czego się śmiałaś? Przecież całe to przedstawienie było dokładnym odzwierciedleniem tego wszystkiego, co się u nas dzieje, niby krzywe zwierciadło a wcale nie śmieszne, kiedy się nad tym głębiej zastanowić.
Postacie polityków jedynej słusznej partii przedstawione niby w karykaturze, ale jakże te karykatury były prawdziwe, realistyczne.
A więc z czego się śmialiśmy?

Sami z siebie się śmialiśmy…

Tu krótkie fragmenty, znalezione na youtube:
https://www.youtube.com/watch?v=INfEmwUUnKU
https://www.youtube.com/watch?v=4GfmSSpgtg0
https://www.youtube.com/watch?v=9xHbLZfV1yM

Krystyna

3 myśli na temat “I z czego się tu śmiać…”

  1. Witaj, Krysiu :).

    Spektakl – jestem pewien – fajny, Górski i cały zespół są tego gwarantem.
    Masz rację, to jest jednak taki śmiech przez łzy.
    Mnie ogarnia smutek, czy u nas jest jeszcze szansa na normalność?
    ZUS już dzisiaj się zabezpiecza i mówi, że emerytury, owszem będą, ale coraz niższe, trzeba o swoje zabezpieczenie zadbać we własnym zakresie – to jest dopiero chichot rzeczywistości, która coraz bardziej nas otacza.
    Za to prezes, za ciężką pracę w bibliotece ma emeryturę 6.500 zł., a największy toruński krwiopijca mieniący się gorliwym krzewicielem dobrej nowiny, ma być dziś wzorem patriotyzmu.
    Zwykły Kowalski, który zaczyna swoją drogę zawodową, najlepiej zrobi jadąc stąd daleeeko.
    Twój wpis przypomniał mi piosenkę nieodżałowanego Jacka Skubikowskiego, pt. “Polski biały Murzyn” – toż to czysta prawda w niej zawarta, która nie straciła nic na swojej aktualności.
    Czyli, co ? Kiedyś byliśmy białymi Murzynami, a dziś jesteśmy nimi jeszcze bardziej…

    1. Aż mnie ręka świerzbi, żeby coś politycznego napisać. Co mam zrobić? Niby taka tolerancyjna jestem a nienawidzę PIS-u. Pisać o polityce? Przysporzyć sobie wrogów?

      1. Wrogami – tymi politycznymi i innym także już dawno się nie przejmuję. Od PiS jestem daleko, czasem z ciekawości wchodzę na facebook’owy profil pani Szydło -poczytać jakie tam są komentarze pełne uwielbienia dla niej.
        Naprawdę, dochodzę do wniosku, że 80 % wyborców PiS nie potrafi myśleć samodzielnie, nie widzi, co się dookoła nich dzieje.
        Ważne są tylko “trzynastki” i 500 +. Może powiesz, że jestem wulgarny, ale dla mnie to taka pasza dla zwierząt, a ludzie, którzy godzą się na to, sami do tych zwierząt równają.
        Pisz, z pewnością zrobisz to lepiej niż ja.

        Pozdróweczki 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *