Krowie na rowie…

Cenię logikę.
Sama, jak nie dotknę to nie uwierzę, przesądy i wierzenia są mi obce. Tak jak czarny kot… Moja czarna kicia jest najprzymilniejszym kotem pod słońcem i śpi mi na głowie. I tak od chyba siedmiu lat. Ci co mówią o pechu, mają źle w głowach.
Bywają rzeczy tak logiczne, że aż chce się powiedzieć: jak krowie na rowie, jasne jak słońce czy proste jak drut.
Bywa, że logika zwala z nóg, powala na łopatki – jak w tym przypadku!
Popatrzcie!

Proste jak budowa cepa.

Krystyna

3 myśli na temat “Krowie na rowie…”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *