Księga Gości

Witaj w mojej księdze gości. Wpisz się.

101 myśli na temat “Księga Gości”

  1. Ja w nawiązaniu do Twojego kota i powiem Ci ze skojarzył mi się on z …. facetem. Dlaczego? Wymaga pieszczot, dobrego jedzenia i wygodnego miejsca do spania a najlepiej nie ruszać przez cały dzień 🙂 Pozdrawiam

  2. Krysiu piękna fraszka o bliźniakach gdyby matka miała ich trzech może trzeci byłby prymasem ale oni nie są tacy święci za jakich pragną uchodzić raczej świętoszkowaci.Pióro nadal masz ostre i celne potrafisz wywołać refleksje nad tym co napiszesz życzę Ci dalszych sukcesów w Twórczości i życiu osobistym

  3. Życzenia NoworoczneA.D.2010Już rok się kończy nowy za pasemNiech się skończą problemy naszeA nowy niechaj szczęśliwszy będzieByśmy uśmiechy widzieli wszędzieNiechaj rok nowy pokój przyniesieWszędzie zawita radość na świecieI zdrowia dobrego życzę każdemuTak staruszkowi jak też młodemuBądźmy życzliwi wciąż dla każdegoŻycząc serdecznie Roku Dosiego S-c 2009-12-28

      1. Bylem kiedys w zwiazku ze wspaniala kobieta, z ktora bylo mi naprawde wspaniale. I wszystko, na wlasne zyczenie s.. zepsulem. Tlumacze sie tym, ze kazdy ma za skora bledy mlodosci(to bylo jakies 25 lat temu…) Widzac Twe zdjecie z przytylanym kotem ujzalem kogos, kto byl mi niegdys bardzo bliski. bardzo-bardzo. 🙂 Analizujac Twoje wiersze, opinie, poglady i czas ich piblikacji, po prostu zglupialem… Zaczne wierzyc chyba w reinkarnacje. Jeszcze za zycia! Hehe! Masz po prostu sobowtora. serdecznie pozdrawiam – niech Ci bedzie- “Krysiu”:-). Wywarlas na mnie naprawde duze wrazenie. Moze zaloze wlasnego bloga??

        1. Zacznę od tego, że namawiam Cię do założenia bloga. To naprawdę fantastyczna sprawa.
          Że coś kiedyś zepsułeś? Cóż, bywa, ale nie idealizuj dawnej znajomej. Nie wiadomo jak potoczyłoby się życie gdybyś z nią był do dziś… Dziś pewnie byłaby Ci obojętna, tak prawie wszyscy mają… A tak masz co wspominać i o czym marzyć. I to jest piękne.
          A swoją drogą, chętnie poznałabym swojego sobowtóra 🙂
          Wszystkiego dobrego.

          1. Czesc! Widze, ze wciaz uparcie pchasz ten “wozek” 🙂
            Lubie tu wracac…

    1. Dziękuję za miłe słowa, zajrzałam do Ciebie.
      Musisz być bardzo silnym człowiekiem a ponadto wrażliwość ubrać w skórę nosorożca.
      Na razie powaliła mnie grypa, ale obiecuję zakotwiczyć na Twoim blogu.
      Pozdrawiam.

  4. Witaj Krysiu!
    Bardzo podoba mi sie Twój blog, dziś zawitałam tu pierwszy raz i przeczytałam kilkanaście stron. Kocham zwierzęta tak jak Ty (też śpię z kotem:-))) i krzywada ich nie jest mi obojętna. Bardzo obrazowo i prawdziwie opisujesz każdy temat, nazywasz rzeczy po imieniu, piszesz ciekawie i barwnie. Zapisałam Twój blog do ulubionych i będzie to moja lektura na najbliższe dni. Pozdrawiam Cię serdecznie i z niecierpliwością czekam na kolejne posty. Ukłony ślę i moje ciepłe myśli K.

    1. Bardzo serdecznie dziękuję, Kasiu. Bardzo się staram a i tak mi się dostaje. Dzisiejsze komentarze przeszły granice przyzwoitości – wykorzystam je na którymś z następnych postów. Kilkanaście mam w koszu bo słownictwo i poniżanie mnie – jest po prostu obrzydliwe.

  5. Dzień dobry! Piękny blog, jednak jedyne co psuje wrażenie to wulgarne komentarze.. psują cały odbiór. Mam pomysł żeby Pani je kasowała sukcesywnie, np. po miesiącu od wpisania notki. Czyli wszystkie historyczne. Albo po prostu wykropkować tekst **** będzie może prościej. Pozdrawiam serdecznie i czytam dalej 🙂

  6. Witaj Krysiu. Weszłam na stronę zaraz jak napisałaś mi adres ale niestety brak czasu nie pozwolił mi napisać parę słów komentarza. Strona jest ok. Nie wiedziałam, że masz aż takie zdolności literackie. Fajnie skrótowo opisałaś nasz wieczór w Marcepanie. Stwierdzam, że masz w sobie dużo optymizmu o co w dzisiejszych czasach trudno. pozdrawiam Basia

  7. Witam Pani Krystyno.
    “Wpadłam” na Pani blog przypadkiem i okazuje się, że wpadłam po uszy 🙂 Cudownie się Panią czyta, a tematy, które Pani porusza są bardzo dzisiejsze, tekst napisany lekkim, zrozumiałym językiem. Będę stałym gościem 🙂 Pozdrawiam bardzo serdecznie.

    P.S. Mam nadzieję, że uda mi się szybko przebrnąć przez całość, bo nie mogę się oderwać od kolejnych wpisów 🙂 Onet wie co robi, polecając kolejne 🙂

      1. Nie zawiodłam się do tej pory, a z każdym kolejnym wpisem jest co raz lepiej 🙂 Dziękuję, że kosztem swoich nocy, pod płaszczykiem dowcipnej ironii porusz Pani naprawdę ważne tematy. Pozdrawiam i zabieram się do dalszej lektury (mam chwilę, więc postanowiłam ją miła spędzić w Pani “towarzystwie 🙂

  8. Witaj, Krysiu !
    Przesyłam serdeczne pozdrowienia. Twój Blog jest ciepły, życzliwy i ciekawy – tak jak jego Autorka.
    Czuję się tu jak w domu.
    Ściskam serdecznie i dziękuję za całe dobro którego od Ciebie doświadczyłem i doświadczam w dalszym ciągu.
    Wszystkiego co najlepsze !

  9. Witaj Krys….
    Opisałaś tego gliniarza i jak to czytałem to jakbym własny życiorys czytał. Też w XX wieku 13 lat byłem kryminalnym psem i odszedłem z milicji po zabiciu mi partnera, aby nie zabijać księży… Pięknie to “cierpienie” napisałaś/opisałaś bo masz talent. Namawiam Cię jak się znasz na blogowaniu ( ja się nie znam na blogowaniu, ale znam się na solidnym leczeniu Ludzi z RAKA)…. Jak się znasz więc na blogowaniu, to powinnaś moim zdaniem zboczyć z tym blogiem na antyklerykalizm, by swoim talentem walczyć wraz z nami, o uwolnienie umysłów Polaków spod okupacji i jurysdykcji religijnej gigasekty Katoli. To jest sprawa ważna w dzisiejszym czasie dla Polski i Polaków. Pomyśl o tym proszę. Pozdrawiam Cię życząc zdrowia… Fredek

    1. To o czym piszesz, nie pasuje do mojego poczucia tolerancji.
      Długo nad tym myślałam i nadal uważam, że każdy ma tylko jedno życie i ma prawo robić z nim co chce.
      Ktoś chce wierzyć i wierzy w Boga? Niech wierzy a ja mu w tym przeszkadzać nie zamierzam.
      Pozdrawiam Alfredzie.

      1. Jestem ogromnie wdzięczna ,za szczerość i otwartość ,takim trzeba być wszędzie i na co dzień ,to Ty mi dodajesz otuchy ,że są ludzie ,którzy myślą i przekazują tą dobroć,gorąco pozdrawiam MARYNIA.

  10. Trafilem na Pani blog przypadkowo i jestem zafascynowany wszystkim co tutaj moge przeczytac. Szczerze powiedziawszy to pierwszy blog na ktory kiedykolwiek wszedlem. Mam 25 i nie moge zaprzeczyc ze czytajac Pani wpisy otwieram oczy i ksztaltuje wlasny swiatopoglad. DZIEKUJE!

    Na marginesie zycze Pani wszystkiego najlepszego z okazjii nadchodacych swiat i blogoslawienstwa Bozego na nowy, miejmy nadzieje lepszy 2014 rok.

    Pozdrawiam Mariusz K.

    1. To co napisałeś – jest dla mnie bardzo ważne i niesłychanie zobowiązujące.
      Kształtować komuś światopogląd – jakież to odpowiedzialne!
      Pamiętaj, że zawsze trzeba wsłuchać się w dwie strony problemu i dopiero wtedy wyciągać wnioski. Jesteś w wieku moich synów (dokładnie pośrodku + – 2) i żebyś wiedział, jak bardzo ja ich “podsłuchuję”!
      Dziękuję bardzo za te miłe słowa.
      Pozdrawiam poświątecznie.

  11. Witam imienniczko i pozdrawiam ze slonecznego OFFENBURGA ……. Chyba wszystkie KRYSIULKI to romantyczki co???? Ladne te wierszyki i takie wymowne ,samo zycie …hmmmm zycze sukcesow Tobie Krystyno ,a dla mnie PROSZE O JESZCZE ! Buziaczki KRYSTYNA1

      1. Witaj Krysiu ! Nie bylam jeszcze na zlocie ,ale jak bede miala czas i bede w tym czasie w Pl to mozemy sie razem tam wybrac ,… Co o tym sadzisz ja jestem rodem z Jeleniej Gory a Ty ? Ciekawi mnie to jak daleko mieszkamy od siebie …Pozdrawiam i sle jeszcze raz podziekowania i buziaczki z Offenburga Krystyna

  12. Witaj! Trafiłam tu przypadkowo, przeglądając blogi – też mam na imię Krystyna i uważam, że to piękne imię i wszystkie Krysie są wyjątkowe. Podobają mi się Twoje wiersze, fraszki oraz Twoje poczucie humoru. Będę tu zaglądać. Pozdrawiam !!!

    1. Dziękuję!
      Okazało się, że Michasia jest poważnie chora. Badanie moczu wykazało, że ma w nim wszystko, z ropą włącznie. Nie dziwię się, że z bólu do kuwety nie umiała dojść.
      Chce mi się wyć, bo teraz tylko steruję z daleka leczeniem, nie umiem sobie darować, że niczego wcześniej nie zauważyłam. A ona, biedna, z bólu wytrzymać nie mogła!
      Tak bardzo chciałabym ją wziąć na kolana… A to dopiero w wakacje…
      Pozdrawiam Margo, i proszę, trzymaj ze mną kciuki za nią…

Dodaj komentarz