Moje fraszki

U jubilera

Ją interesuje bransoletka
Jego metka.
* * *

Dobra rada

Zamiast drinka daj mu ziółka
Poradziła przyjaciółka.
Według rady postąpiła
Kapcia z męża zrobiła.
* * *

W restauracji

Nie denerwuj kelnera nim ci zaserwuje
Jeśli zrobisz to za wcześnie – w zupę ci napluje.
* * *

W sklepie z bielizną

Chciał żonie kupić staniczek
Niestety nie wiedział jaki
Dłonie w muszelki zwinął
Sprzedawcy pokazał: Taki.

– – –

Rajstopy cieniutkie kupiła zainspirowana majem
Stopy weszły gładko. Gorzej było z tym … rajem.
* * *

Prawd kilka

OCZY –
Najgorszy doradca w określaniu charakteru.

ZEGAR –
Morderca spontaniczności.

TELEFON KOMÓRKOWY –
Kajdanki swobody.

MIŁOŚĆ –
Uczucie kobiety do portfela
A mężczyzny do swego samochodu.

ALKOHOL –
Matematyka. Rozwiązuje języki.

POLITYKA –
Ciastko z kremem. Do rąk.
Do kawy z pianką. Do golenia.

SEJM –
Alibaba i 460 rozbójników.

 

Na szczęście

Czterolistna koniczyna

Uklękłam nad koniczyną, czterolistną znalazłam,
Po kwadransie szczęście miałam. W krowi placek wlazłam.
* * *

Podkowa

Na pchlim targu starą podkowę wypatrzyłam,
Wypolerowałam, wyczyściłam, na ścianie powiesiłam.
– Niech wisi na szczęście – głupia pomyślałam,
Następnego dnia rękę w trzech miejscach złamałam.
* * *

Kominiarz

Na przystanku tramwajowym kominiarza zobaczyłam,
Jak tradycja nakazuje – za guzik chwyciłam.
Gdy po kilku przystankach z pojazdu wysiadałam
Znacznie zubożałam. Portfela już nie miałam.
* * *

Porcelana

Kiedy talerz porcelanowy przez przypadek rozbiłam,
Rzekłam : na szczęście Krystynko i się nie zmartwiłam.
Szczęście przyszło szybko. Nastąpiło wielkie zamieszanie –
Nade mną pękł kaloryfer. Sąsiad zalał nam mieszkanie.
* * *

Grosik

Coś na chodniku błysnęło, podniosłam, a to grosik zgubiony.
Chuchnęłam, dmuchnęłam – no cóż, zabobony.
Lecz kiedy ręka drapieżnie po grosik sięgała,
Z kieszeni, spokojnie, stówa wyleciała.
* * *

Napisany 2007-03-09

 

Jak to się stało? Żarcik.

Do dzisiaj nie wiem jak to się stało,
Wypiłam za dużo, czy zjadłam za mało?
W warcaby tylko z chłopcem mym grałam
A po trzech kwartałach dzidziusia już miałam!

Napisany 2007-03-20

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *