Na wulkanie…

Zaliczyłam dziś wspaniałą wyprawę szlakiem wygasłych wulkanów na terenie płaskowyżu Eifel w niemieckiej Nadrenii, sprzed 12-tu tysięcy lat. Podziwiałam trzy: największe jezioro stworzył wygasły wulkan Pulvermaar, Weinfelder Maar i Totenmaar.

Jezioro powstałe w kraterze kalderowym wulkanu Pulvermaar. Przepiękne!
Również Pulvermaar.
Mimo, że ogólnie pogoda dopisała, takie 30st. C, to tam, przy wodzie, było chłodniej. Wiał wietrzyk, więc nawet słońce nie było takie nachalne.
Trzymam w ręku kamień wulkaniczny, leciutki, więc chyba to pumeks.
Skały wulkaniczne. Korzenie drzew szukają miejsc między kamieniami, niektóre drzewa są tak skarlałe, że wyglądają jak bonsai.

Do następnych jezior powulkanicznych prowadziła malownicza droga urokliwymi, niemieckimi wioskami.

Miejscowość Schalkenmeren. Wierzcie mi, zdjęcie nie oddaje uroku tego miejsca…
Takie perełki też są. Mają swój urok.
To drugie w kolejności widziane przeze mnie jezioro w kraterze wulkanu Weinfelder Maar. I chyba najpiękniejsze zdjęcie, jakie udało mi się zrobić…
Malownicza ścieżka prowadziła do wieży Dronket. Została zbudowana w 1902 roku na wysokości 560 metrów n.p.m. Ma 11 metrów wysokości. Jako materiał do jej budowy posłużyły wulkaniczne bloki bazaltowe, co jest dowodem na to, że wulkany w Eifel były kiedyś aktywne. Wieża ma podstawę sześciokąta.
Z wieży Dronket rozpościera się widok zapierający dech. To trzeci zaliczony wygasły wulkan – Totenmaar. No bajka po prostu…
Po drodze minęliśmy przepiękny kościół, zwany Kirche ohne Dorf – czyli kościół bez wsi, przy którym znajduje się niewielki cmentarz. Całkiem współczesny. Czapeczka i pejcz świadczą chyba o tym, że gość lubił konie i wyścigi…
Kozy i osiołki żyją sobie w naturalnych warunkach. Jest bardzo sucho i doprawdy nie wiem, co one tam skubały…

To by było na tyle.  I tak jakoś skojarzyło mi się to dzisiejsze podziwianie piękna z piosenką Marka Grechuty. Posłuchajcie ze mną…

Zastrzegam prawa autorskie do zdjęć.

Krystyna

2 myśli na temat “Na wulkanie…”

  1. Witaj, Krysiu.

    Piękne widoki, dzięki, że mogłem obejrzeć.
    Mieszkać w takiej okolicy, spokój, cisza i przyroda – niczego więcej od życia nie chcę.
    Cieszę się, że miałaś możliwość podziwiania tych wspaniałości.

    Pozdróweczki 🙂

  2. Niesamowite zdjęcia Krysiu !Cieszę się z Twojego pobytu w magicznych miejscach . Dobre skojarzenia z piosenką -DNI KTORYCH NIE ZNAMY ,sle pozdrowienia .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *