Nabeczę sobie do czarki…

 

Nabeczę sobie do czarki

nakryję ją potem szczelnie

Niech sobie tam fermentuje,

niech sobie śmierdzi bezczelnie.

A kiedy będzie za dobrze,

gdy zafunduje mi uśmiech los

Wyleję zawartość do ścieku,

może rozsądku usłyszę głos.

8 kwiecień 2009r.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *