Nie tylko pod nogi…

Jesteśmy zagonieni, przepracowani, często smutni. Nie dostrzegamy pewnych rzeczy, dzięki którym życie, może nie będzie lepsze, ale być może ładniejsze, nieco sympatyczniejsze.
Zatem -idąc – nie patrzmy jedynie pod nogi, bo jeśli mamy się potknąć, to i tak się potkniemy, ale popatrzmy nieco wyżej, nieco szerzej.
Świąteczny spacer uświadomił mi, jak często bezmyślnie mijamy rzeczy przepiękne, godne uwagi.
Spojrzałam na pewną balustradę i wpadłam w zachwyt.
Popatrzcie, to wykuty w brązie proces wytwarzania wina. Od momentu cięcia i mocowania pędów, po użyźnianie, zbiory, przetwórstwo i delektowanie. Czyż nie jest to piękne?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



Krystyna

2 myśli na temat “Nie tylko pod nogi…”

  1. Oj piękne! A ostatnie zdjęcie urocze. U nas pewnie stare dewotki kazały by chłopcu założyć majtki żeby nie było zgorszenia. :))))))))

  2. Cudny ten płot. Niestety, u nas, bez monitoringu nie postoi długo :).
    Masz rację, Krysiu, w dzisiejszym czasie niewiele osób zwraca uwagę na takie detale, lepiej obejrzeć jakiś głupawy program w telewizji, niż iść na spacer i zwiedzić najbliższą okolicę.

    Miłego dnia 🙂 .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *