Oni wiedzą…

Trudno dziś nie odnieść się do rocznicy tego wydarzenia, którego oby nigdy więcej nie było. To było aż 80 lat temu; a może zaledwie 80 lat temu?

Wczoraj w niemieckiej telewizji obejrzałam ponad trzygodzinny film dokumentalny z 2014 roku , przeplatany wypowiedziami bezpośrednich uczestników, ich dzieci, historyków. Wypowiadał się prof. Bartoszewski, Andrzej Wajda, Roman Polański – oni byli wtedy bardzo młodymi ludźmi, wspominali pożegnania z ojcami, sytuacje z którymi przyszło im się zmierzyć.
Überfall aus Polen. Najazd na Polskę.

Wypowiadał się syn kata z Krakowa – Hansa Franka i wiele, wiele innych osób – po polsku, niemiecku, francusku, rosyjsku, angielsku, bo tam właśnie rzuciła ich wojenna tułaczka. Część z nich została wywieziona do Rzeszy jako dzieci nadające się do zniemczenia, czyli czystej rasy – blond włosy i niebieskie oczy.

Syn kata z Krakowa Hansa Franka – Niklas Frank. No co ma zrobić, że miał takich a nie innych rodziców? To jego wina?
Hans Frank.
Uznany za zbrodniarza wojennego na procesie norymberskim listopad 1945 – październik 1946.

Smutny program, ale jakże rzetelny!
Oni, Niemcy, wiedzą, że to ich wina, że poprzednie pokolenie powierzyło los milionów w jedne, szalone ręce. Wstydzą się tego dziś, niechętnie o tym mówią.
Rozmawiałam na ten temat ze starszą panią, pamiętającą tamte czasy, ona tylko smutno powiedziała:
– Kristina, Hitler obiecywał nam tysiącletnie imperium…
I porwał tłumy.

W programie, który obejrzałam, pokazano atak na Westerplatte, na pocztę w Gdańsku i radiostację w Gliwicach.
Pokazano getto warszawskie.
Pokazano dramaty ludzi, brud, głód, smród.

Tego nigdy nie wolno zapomnieć, nigdy, ale czy nie należałoby wreszcie pomyśleć o teraźniejszości, przyszłości, o przyszłych stosunkach z sąsiadami?
Może dość już tej buty, zarzutów, domagania się reparacji, dziadków z wermachtu?
Może czas na prawdziwe, katolickie pojednanie?
Ileż razy oni mają jeszcze przepraszać we wszystkich językach świata?
Tak naprawdę tamtych już nie ma, są ich potomkowie – ale czy oni są winni działaniom ojców i dziadków?

Jak długo jeszcze, zamiast wspólnie myśleć o przyszłości, o klimacie, o europejskiej gospodarce i dobrobycie ludzi, Polska będzie jątrzyć i rozdrapywać nigdy nie zagojone rany, bo nie na rękę nam wybaczenie?

Oni wiedzą, że są winni mordu milionów, zrównania z ziemią dużej części Polski i wszystkiego najgorszego, co się wtedy wydarzyło, ale na boga! od historii nie uciekniemy, tak było i może czas tworzyć przyjazną przyszłość…

Zdjęcia są kiepskie, robiłam fotki telewizorowi, bo tylko w ten sposób mogłam nieco zatrzymać czas.

Krystyna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *