Perły między wieprze…

ANDRZEJ RODZINNY

Gdzie nasz orzeł dumnie lata
Gdzie nasz bocian gniazdo ma
Tu gdzie stoi krzyż przydrożny
Tu gdzie każdy kąty zna
Bo to nasza jest ojczyzna
Bo to jest nasz piękny kraj
Kto tak myśli to nie błądzi
To jest nasz wymarzony raj

ref:
Kapuś Bolek, pijany Olek
Tępy Bronek, ryży Donek
Ani Niemiec, Rusek lub inny
Z krwi, kości, Polak, Andrzej rodzinny
Nie Bolkowe, nie Olkowe
Czy Bronkowe, czy Tuskowe
Ale Polskie złodziejom zabrane
Złotóweczki dzieciom oddane

Andrzej kocha naszą Polskę
On już zrobił dla niej wiele
Bo to jego ojcowizna
BÓG HONOR I OJCZYZNA
Kto tak myśli to jest z nami
Stanąć do walki przelać krew
Dla Ojczyzny ratowania
Targowicy ukręcić łeb

ref:
Kapuś Bolek,  pijany Olek….

Kiedy myślę i wspominam
najpiękniejsze Polski dni
To od razu przypominam
Wiele osób a wśród nich
Lech Kaczyński, Jan Olszewski
A dziś Jarek z nami jest
Jest Antoni i jest Andrzej
Więc prosimy Andrzej BIS

ref:
Żaden Bolek, żaden Olek
Ani Bronek, ryży Donek
Ani Niemiec, Rusek lub inny
Z krwi, kości Polak, Andrzej rodzinny
Nie Bolkowe, nie Olkowe
Czy Bronkowe, czy Tuskowe
Ale Polskie, złodziejom zabrane
Złotóweczki dzieciom oddane

O tym myśli patriota – Polak
To Ojczyzna – Honor – Bóg
Na pytanie kto zwycięży
Tylko ten kogo kocha lud
Bo patriota wie na pewno
Kiedy przyjdzie oddać głos
To postawi na Andrzeja
To dla Polski szczęśliwy los

ref:
Żaden Bolek, żaden Olek…
lala la la lala la la lala la la lala la la lala la la lala la la la la la

Autor tekstu: Bugi Tadrowski   muz.Jan Kaczmarek

*************

I dla przeciwwagi:

TWÓJ BÓL JEST LEPSZY NIŻ MÓJ

Zamknięte cmentarze, to na skutek zdarzeń
ostatnich tygodni, ostatnich wydarzeń.
Na łańcuchy patrzę, ocieram łzy,
tak jak i Ty,
tak jak i Ty.
Otwiera się brama, ja nie wierzę oczom,
czy jednak się rzeczy inaczej potoczą,
podbiegam,
Twoje karki krzyczą stój,
bo Twój ból jest lepszy niż mój,
Twój ból jest lepszy niż mój.
Ból ukoić możesz Ty jeden,
wszyscy inni wpadli w biedę,
limuzyny dwie, jedna, cały cmentarz Twój,
lepszy niż mój.
Na ulicach i w mieszkaniach
duch miłości się wyłania
limuzyny dwie, jedna, cały cmentarz twój,
większy niż mój.4 lata temu 10 kwietnia
Marii prosto pod koła córka uciekła.
Maria nie przekroczy bramy dziś tej,
bo Twój ból jest lepszy niż jej,
Twój ból jest lepszy niż jej.Józef miał ojca, żonę i syna
i tego się dnia dla nich czas ten zatrzymał.
Józef nie wspomni dzisiaj dnia tego.
Twój ból jest lepszy niż jego,
Twój ból jest lepszy niż jego.Ból ukoić możesz Ty jeden,
wszyscy inni wpadli w biedę.
Limuzyny dwie, jedna, cały cmentarz Twój,
leszy niż mój.Na ulicach i w mieszkaniach
duch miłości się wyłania.
Limuzyny dwie, jedna, cały cmentarz Twój,
lepszy niż mój.

Ja tam po prawdzie nie kocham cmentarzy,
gdy mama mnie prosi, to z nią tam pojadę.
Na grobie ojca kładę kwiatów strój.
Twój ból jest lepszy niż mój,
Twój ból jest lepszy niż mój.

Co za piękny dzień dzisiaj nam wszystkim dano
pamiętać o wszystkich, których zabrano.
Po drugiej stronie stoją i ronią łzy,
tak jak i TY,
tak jak i TY,
tak jak i TY,
tak jak i TY.

Autor tekstu: Kazik Staszewski

 

Krystyna

Blog kończy żywot pod koniec roku.

Jedna myśl na temat “Perły między wieprze…”

  1. Nieodżałowany Jan Kaczmarek w grobie się przewraca, że tak sprofanowano jego muzykę, wykorzystując ją w tym u-tworze :). Słowa i tempo wykonu zaproponowane w nim mają jedną zaletę – są dobre na bezsenność. Raz to sobie puściłem i już mi się oczy zamykają.
    Dobrze, Krysiu, dobrałaś utwory – widać jak Polacy są podzieleni, mamy dwie równoległe rzeczywistości – pisowsko prezesowską z jednej strony, a z drugiej zwykli ludzie, którzy patrzą w przyszłość z obawą.
    Czy jutro jeszcze będzie praca ? Co następne w kolejności zdrożeje ?

    Pozdróweczki :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *