Wiem, pamiętam…

Czy jest ktoś, kto nie lubi smaku poziomek?
Są od chyba dwóch tygodni, może dłużej, jednak ciągle słyszę: nie jedz, możesz zarazić się tasiemcem, tu chodzą lisy.
Kilka spróbowałam, ale teraz już tylko będą do zdjęć pozować i przypominać starą piosenkę:

Wiem, pamiętam, Ty lubiłeś poziomki…

 

Krystyna

2 myśli na temat “Wiem, pamiętam…”

  1. A ja nie boję się poziomek. Ani jagód, gdzieniegdzie zwanych borówkami. Co z tego, że są lisy? Zawsze były, a gatunek ludzki jakoś przetwał 🙂 Nawet na choroby odzwierzęce są sposoby, a najlepszym z nich – dobra odporność.
    Pozdrawiam, Krysiu!

    1. Podobno tasiemiec, zakażający bąblowicą. Myślałam, że tylko u nas a okazuje się, że Niemcy równie mocno się tego boją. Ja się dostosowuję. Poziomki rosną przy winoroślach, a tam i dziki, i lisy, i sarny, o psach nie wspominam.
      Może faktycznie trzeba się pilnować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *