Współpraca

Jeśli potrzebujesz wiersza okolicznościowego na urodziny mamy, taty, babci, dziecka, na rocznicę ślubu czy jakąkolwiek inną okazję – jesteś w najlepszym miejscu. Z przyjemnością napiszę go dla Ciebie i Twojego bliskiego.

Jeśli potrzebujesz artykułu, felietonu, posta na temat społeczny, stosunków międzyludzkich czy na jakikolwiek inny temat – jesteś w najlepszych rękach.

Jeśli potrzebujesz korekty od kogoś, dla kogo ortografia, interpunkcja i gramatyka jest pasją – porady lub oceny – jesteś w odpowiednim miejscu.

Jeśli szukasz kogoś do prowadzenia rubryki – jesteś w idealnym miejscu.

Zainteresowanych zapraszam do kontaktu:    krystynka65@op.pl

 

 

2 myśli na temat “Współpraca”

  1. Dzień dobry,

    z góry przepraszam, że piszę poprzez formularz kontaktowy dla potencjalnych zleceniodawców. Nie jestem jednym z nich.

    Mam na imię Dorota, w lipcu skończyłam 28 lat. Pochodzę z kujawsko-pomorskiego, ale teraz mieszkam blisko morza.

    Nie często zdarza mi się pisać w odpowiedzi na przeczytany tekst w Internecie, ale Pani blog bardzo mnie wzruszył. Szczególnie te wpisy o zwierzętach. Pracuję w poważnym dziale dużej firmy, muszę być opanowana, jednak to co przeczytałam sprawiło, że miałam łzy w oczach, ba, całe morze łez. Bardzo się cieszę, że mimo wszystko znajdują się na tym świecie ludzie, którzy pomagają zwierzakom. Nikt tak nie odwzajemni uczuć jak zwierzak, a tak mało im potrzeba do szczęścia – trochę jedzenia, miejsce do spania i chwila wspólnej zabawy. Zgarniam z ulicy zwierzaki i “wciskam” znajomym i rodzinie, karmię wszystko co spotkam, ale ogrom potrzeb przecież jest ogromny. W domu mam kota, znaleziony na parkingu kilkumiesięczny kociak, prześliczny! Teraz ma już 6 i pół roku i 6 kg żywej wagi – Pandzik się zwie, ubóstwiany w domu niemiłosiernie. Mieliśmy też Ninkę, piękną księżniczkę. Odeszła w kwietniu po niespodziewanej i ciężkiej chorobie. 3 dni wystarczyły, by choróbsko zabrało naszą Maleńką, nadal ciężko mi o tym pisać, myśleć, mówić. Serce rozpada się na milion kawałków, banał, ale tak jest. Po prostu. Dlatego rozumiem co czuje Pani patrząc na Zuzię. Przywiązanie i miłość to potężna siła. Proszę Ją pogłaskać ode mnie!

    Mam nadzieję, że nie ma mi Pani za złe tego, że pozwoliłam sobie napisać w bliżej nieokreślonym celu. Chciałam, żeby Pani wiedziała, że znam mnóstwo osób, które opiekują się zwierzakami, a Sara zawładnęła sercem nie jednego z nich. Będzie dobrze!

    Pozdrawiam serdecznie,
    Dorota.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *