Złote kolczyki czyli historia rodzinna

Każdy z nas ma w życiu coś cennego,
Coś, czego nie zamieniłby na nic innego.
I ja mam rzecz małą, jedną, ukochaną
Bardzo dawno, pół wieku temu, podarowaną.

Gdy Babcia i Dziadzio w kwiecie wieku byli
Pięć par jednakowych kolczyków kupili.
Małych, skromnych choć złotych,
z koralem czerwonym,
Ze złotym drucikiem śmiesznie zakrzywionym.

Pierwsze były dla Babci, trzy dla trzech ich córek,
Piąte wnusi włożono do świeżo przekłutych
dziurek.
Krysia była bardzo mała, roczek wtedy miała,
Odtąd kolczyki z koralem szczerze pokochała.

Dziś Krysia dorosła, Krystyną się stała,
Wspaniałych dwóch synów dobrze wychowała.
Dawno nie ma Dziadziusia, Babci,
jednej z ciotek,
A pamiątki po Nich poszły już pod młotek.

Lecz kolczyki złote, z koralem, stare i niemodne,
W przywracaniu wspomnień są dziś niezawodne.
Z czułością patrzę w lustro na te ozdóbki
bezcenne
I przeszłość w nim widzę, dzień po dniu,
codziennie.

Przez wszystkie te lata towarzyszą mi wszędzie
I wiem na pewno że zawsze tak będzie.
Nie potrafię się rozstać z nimi ni na chwilę
I niech tak zostanie w ostatnią godzinę.

                                  
                                            

Napisany październik 2006r.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *